Wycieczka do Wrocławia i Karpacza.

Wycieczka do Wrocławia i Karpacza.

    Dnia 28 maja wyruszyliśmy na wycieczkę klasową (VIIc i VIIe). Mimo, że  z Lęborka wyjechaliśmy o  4:00 nad ranem, w autokarze nikt nie był zmęczony, wręcz przeciwnie, wszyscy byliśmy gotowi na przygodę.

     Podróż zleciała bardzo szybko -  już w samo południe dotarliśmy do Wrocławia. Po opuszczeniu autokaru od razu rozpoczęliśmy (w towarzystwie przewodnika) zwiedzanie miasta. Wszyscy byli   w świetnych humorach.  Odwiedziliśmy wiele ważnych pod względem kulturowym i historycznym miejsc np.: Stare Miasto, Ostrów Tumski, Uniwersytet i Halę Stulecia. Po pożegnaniu przewodnika poszliśmy zjeść przepyszną obiadokolację, oraz udaliśmy się na noc do hotelu  położonego w samym centrum tego pięknego miasta.

     Następnego dnia, po spakowaniu walizek  i zjedzeniu śniadania pojechaliśmy autokarem do Złotego Stoku. Razem z przewodnikiem udaliśmy się do Kopalni Złota (niestety najwyraźniej musieliśmy się spóźnić, ponieważ tego cennego metalu już  tam nie było). Po zwiedzeniu kopalni, bogatsi chociaż  tylko o zdobytą wiedzę, pojechaliśmy do Świdnicy, a stamtąd już prosto do pensjonatu ,,Polana” w Karpaczu.

      Trzeciego dnia, po zjedzeniu obfitego i pysznego śniadania   w doskonałych humorach udaliśmy się w stronę wyciągu (oczywiście mieliśmy ze sobą doświadczonego  oprowadzającego). Po wjechaniu na Kopę, udaliśmy się  pieszo w stronę samego szczytu - Śnieżki. Najbardziej męczące było wchodzenie pod górę, ale gdy już znaleźliśmy się na szczycie, widok wynagrodził ten wysiłek - zapierał dech w piersiach. Niestety wszystko co dobre trwa zazwyczaj krótko, bo zaraz potem musieliśmy opuścić szczyt i pokierować się w stronę schroniska Samotnia, a stamtąd do świątyni Wang. Mimo, iż była to długa i uciążliwa trasa, uważam, że było warto.

     Czwarty, ale niestety przedostatni dzień wycieczki poświęciliśmy na zwiedzanie miejsc takich jak Szklarska Poręba. Tam mieliśmy okazję zobaczyć sławny wodospad Kamieńczyk, następnie zawitaliśmy do huty szkła Julia. W tej właśnie hucie dowiedzieliśmy się, jak powstaje szkło kryształowe i mieliśmy okazję kupić je w formie szklanek lub figurek jako pamiątkę dla kogoś bliskiego, albo dla siebie. Ostatnim punktem tego dnia był przyjazd do Jeleniej Góry, której ciekawą historię opowiedział nam dokładnie pan przewodnik. Przeszliśmy przez tamtejszy rynek, oraz odwiedziliśmy pobliską galerię handlową.

     Ostatniego, piątego dnia, po spakowaniu się i opuszczeniu pensjonatu ,,Polana”, zajechaliśmy do Jeleniej Góry, by wejść na górę prowadzącą do Zamku Chojnik. Mimo upału udało się tam dotrzeć i zwiedzić zamek. To był ostatni punkt naszej wycieczki, po którym czekał nas tylko spokojny powrót do Lęborka.